Dr. Nona - Kosmetyki lecznicze i suplementy na bazie Morza Martwego. Medycyna komplementarna, choroby, skóry, dróg oddechowych, przewodu pokarmowego, zaburzenia seksualne, onkologia, oparzenia, rany, grzybice, tršdzik, egzema, łojotok, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, astma, Dr. Nona, preparaty, kosmetyki, Morze Martwe, zdrowie
Dr. Nona Produkty Unikalnoœć ofertyAktualnoœci, poradyTańszy produktPracaKontakt
 
 

 
"Sukces? Trzeba tylko chcieć!"

Było to ponad 7 lat temu, kiedy Ania zadzwoniła do mnie, żeby mi powiedzieć o nowej firmie na rynku polskim i jej unikalnych produktach na bazie Morza Martwego. Ja jednak nie byłam zainteresowana. Za jakiś czas dowiedzieliśmy się, że Marek, mąż Ani znalazł coś na rozwiązanie swojego problemu z łupieżem, z którym bezskutecznie walczył od ponad 20 lat. Mój mąż kiedy to usłyszał kupił Szampon przeciwłupieżowy firmy Dr. Nona, ponieważ od kilku miesięcy borykał się z innym problemem na skórze głowy i nic nie pomagało... A cud-szampon pomógł. W trzy dni!

Chciałam wiedzieć wszystko o produktach i o firmie. Już następnego dnia moja przyszła sponsorka - Anna Kramarska pokazała mi produkty. Dwa dni później byłam na prezentacji w siedzibie firmy Dr. Nona. Do mnie, mgr technologii żywności, suplementy odżywcze przemówiły swoim niezwykłym składem. Jako kobiecie spodobały mi się też kosmetyki, które poczułam na własnej skórze.
Postanowiłam swoje życie związać z firmą Dr. Nona i 18 kwietnia 2001 roku podpisałam Umowę o współpracy. To była najlepsza decyzja w moim życiu!

Później już wszystko poszło szybko. Od razu zaczęłam polecać znajomym produkty i mówić o rezultatach ich stosowania. Szybko pojawili się pierwsi chętni do wejścia do firmy, a oni mieli zaraz swoje osoby, które też chciały korzystać z naszych produktów i chciały kupować je taniej. Tak zaczęła tworzyć się moja struktura, która od samego początku rosła jak na drożdżach. Rosły też moje dochody. To, co było kiedyś moim marzeniem stało się faktem - uzyskałam bezpieczeństwo finansowe. I to zawdzięczam firmie Dr. Nona...

A stało się to, kiedy byłam na rencie z powodu poważnych problemów z kręgosłupem. Wydawało mi się, że świat mi się zawalił i nie poradzę sobie w życiu, że nie będę również samodzielna finansowo... I wtedy los uśmiechnął się do mnie i dał mi marketing sieciowy i firmę Dr. Nona, gdzie nie tylko poprawiłam swoje zdrowie i nabrałam sił, ale również rozwiązały się moje obawy o przyszłość! Renta stała się dodatkiem do moich dochodów, a w późniejszym czasie w ogóle z niej zrezygnowałam. Dostrzegłam prostą zależność: żeby móc otrzymywać rentę, trzeba utrzymywać się w stanie choroby... A ja chciałam być zdrowa!!!

Słowa, zawarte w tytule książki Napoleona Hila, którą kiedyś przeczytałam : "Sukces? Trzeba tylko chcieć!" - zrozumiałam w pełni. Ja chciałam. To takie proste. Trzeba tylko chcieć!

Współpraca z firmą Dr. Nona okazała się łatwa i praktycznie dla każdego. Nawet dla osób, które mają problemy zdrowotne. Dlatego od samego początku decydującym czynnikiem motywującym mnie do działania była możliwość niesienia pomocy innym ludziom, poprzez propagowanie zdrowia, uświadamianie ich własnych możliwości, i dążenie do poprawy ich sytuacji finansowej. I tak się dzieje. A mnie sprawia to radość i daje ogromną satysfakcję.

Wkrótce zobaczyłam niesamowite rezultaty stosowania preparatów naszej firmy. Nie ja oceniałam je - zrobili to lekarze!!! Uznałam, że firma Dr. Nona ma absolutnie unikalne produkty, którymi można pomóc nawet tam, gdzie medycyna akademicka mówi już - NIE. Ale najważniejsze co dr Nona propaguje na szeroką skalę, to profilaktyka i zdrowy styl życia, a ja podpisuję się pod tym dwoma rękami, bo lepiej zapobiegać, niż leczyć...

Firma Dr. Nona ma również wspaniały plan marketingowy, na którym można zbudować wszystko. Już po pierwszym roku swojej działalności, otrzymałam wspaniałą nagrodę za pracę. Był to urlop na Riwierze Tureckiej. Wyjechałam tam w towarzystwie czterech kobiet z mojej struktury, które też otrzymały tę ważną nagrodę od firmy Dr. Nona za swoją pracę. Wypoczywałyśmy w ekskluzywnych warunkach w towarzystwie największych liderów firmy Dr. Nona z różnych krajów świata i poznawałyśmy tajniki ich sukcesu. Była tam też dr Nona, którą miałyśmy okazję lepiej poznać.

Postanowiłam, że każdego roku spełnię warunki, by otrzymać taką nagrodę. W 2005 roku, byłam w Ziemi Świętej ze swoją córką Sylwią, która również współpracuje z firmą i też została nagrodzona wyjazdem na urlop. Było to dla nas wielkie przeżycie.
W maju 2009 roku byłam po raz 8-my na urlopie światowych liderów firmy Dr. Nona... Tym razem ze swoją siostrą Krystyną. Ten wspólny wyjazd, to specjalna nagroda od firmy z okazji podwójnego jubileuszu: 55 urodzin dr Nony i 15-lecia istnienia firmy Dr. Nona.

O dalekich podróżach marzyłam od dziecka. Teraz mogę je realizować. Po ośmiu latach współpracy z firmą Dr. Nona mam stabilne dochody, które pozwalają żyć na dobrym poziomie mnie i mojej rodzinie, a swoją strukturę mam w wielu krajach świata... A wystarczy zacząć od zaproszenia kilku osób do współpracy, uczyć się razem z nimi, pomagać im i można to osiągnąć. Trzeba tylko chcieć.

Moje życie jest pełne marzeń, a te marzenia się spełniają... I jestem za to ogromnie wdzięczna firmie Dr. Nona, moim sponsorom i całej mojej strukturze. Dziękuję.

Aleksandra Ciszewska - Kraków 2008 r.
 

 

 

Zapraszamy do Studia Zdrowia
i Urody Nefretete

 www.nefretete.biz
 

telefon:
(012) 415-80-99
 

 

 

 

Dr. Nona - dr Nona, morze martwe, kosmetyki, kraków, zdrowie, Archeline, Podkład pod makijaż, Puder w kamieniu, Tusz do rzęs, Kosmetyki do ciała,

Kosmetyki Kaila StudioKonsultantki Dr. Nona